Portal - Zabytki Architektury
Kolegiata Św. Marcina w Opatowie
Wprowadzono: 18-08-2010|Administrator|wyświetleń:4741

Kolegiata Św. Marcina w Opatowie

 

 

Romańska kolegiata pw. św. Marcina z Tours jest najcenniejszym zabytkiem miasta. Pierwsza wzmianka o kanonikach opatowskich pochodzi z roku 1206. Najstarsze źródła nie wspominają natomiast nic o początkach samej fundacji. Poświadczają jedynie istnienie w Opatowie kolegiaty, co najmniej od 1206 do 1223 roku. Kolejne informacje o kolegiacie opatowskiej zamieszcza dopiero Jan Długosz. Zachwycony świątynią opisuje ją obszernie i poetycko: ściany tak zewnątrz jak wewnątrz z pięknego są ciosu, a cały zbudowany wspaniale starych sztukmistrzów geniuszem (veterum artificum elaboratam ingenio) w formie krzyża, przedstawia przybywającemu wzniesioną na pagórku pobożną swą postawę. Jednakże już w XV wieku nie znano początków kolegiaty. Ujrzawszy w portalu głów-nym kościoła uszkodzone posągi postaci w strojach, które uznał za habity rycerzy zakonnych, wysnuł Długosz domniemanie, że byli oni kiedyś posiadaczami kościoła. Rozpoczął w ten sposób długą listę domysłów i spekulacji.

Jego wersja do dziś jest najbardziej tajemnicza i ,,egzotyczna”. Wg niej kolegiatę św. Marcina mieli zbudować templariusze. Sprowadził ich na te tereny Henryk Sandomierski, jedyny (udokumentowany) polski władca, który nie wymawiając się brakiem w Ziemi Świętej piwa niezbędnego Słowianom do życia w gorącym klimacie, wyruszył wraz z pocztem rycerstwa ziemi sandomierskiej na krucjatę w 1154 roku, aby zmazać rzuconą na siebie klątwę. Henryk Sandomierski rzekomo osadził Braci Świątyni Salomona w Opatowie. Pierwszym komandorem został jednocześnie pierwszy znany z imienia polski templariusz - Wojsław (Wielisław) Trojanowic herbu Powała, zwany jerozolimskim. Komandoria miała przetrwać do 1237 roku.

Zanim wejdziemy do środka warto uważnie przyjrzeć się ciosom piaskowca, z którego wybudowano kolegiatę. Zauważymy głębokie żłobienia. Początkowo badacze uznali je za pozostałości po ostrzeniu szabel przez posłów na sejmiki szlacheckie. W rzeczywistości mają dużo ciekawsze pochodzenie. Badania porównawcze dowiodły ich związków z pogańskimi wierzeniami. Żmij, od którego wywodzi się nazwa Żmigród, jest istotą z mitologii słowiańskiej, gromowładnym bóstwem, łączącym cechy węża, byka i ptaka, a żmigrody były miejscami jego kultu. Z kultem tym wiązał się obrzęd rytualnego niecenia świętego ognia przy pomocy świdrów i pił ogniowych. To ich ślady widoczne są dzisiaj na ciosach kolegiaty św. Marcina, bowiem wywodzący się z czasów pogańskich obyczaj, w okolicach Sandomierza przetrwał aż do XIX wieku.

Wybudowana w stylu romańskim świątynia zawiera wiele elementów gotyku oraz późniejsze renesansowe i barokowe szczegóły.

Od strony zachodniej widzimy dwie wieże, z których południowa, wykonana z kamiennych ciosów, wyróżnia się romańskimi okienkami. Druga wieża, wybudowana później, ma prostszą formę. Między wieżami znajduje się portal główny, romański z osadzonym na nim gotyckim portalem. Obok widoczne są ślady zamurowanego niegdyś, trójarkadowego wejścia. Romański portal zachował się również w kruchcie północnej, do której wej-ście prowadzi przez ostrołukowy portal gotycko- renesansowy z 1514 roku. Został on ozdobiony motywami roślinnymi, w które wkomponowano herby Łabędź i Odrowąż. W nawach bocznych kolegiaty są osłonięte dawne romańskie okienka.

Nawa główna budowli pochodzi prawdopodobnie z XVI wieku. Pokryta jest późnogotyckim sklepieniem kolebkowym. Zastąpiło ono pierwotny drewniany strop. Wnętrze kościoła pokryte jest polichromią barokową z XVIII wieku. Na ścianach prezbiterium widnieją malowidła historyczno-batalistyczne. Wyposażenie wnętrza kolegiaty pochodzi z XVIII wieku. W ołtarzu - na przedłużeniu prawej, południowej nawy - umieszczony jest obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem z XVI wieku.

Przypuszcza się, że portal kolegiaty został namalowany przez Włocha Timoteo Viti z Urbino. W transepcie przy lewej, północnej nawie znajduje się rene- sansowy nagrobek rodziny Szydłowieckich: kanclerza wielkiego koronnego Krzysztofa i jego syna Zygmunta. Poniżej leżącej w zbroi postaci kanclerza znajduje się renesansowa płaskorzeźba przedstawiająca tzw. Lament Opatowski. Płaskorzeźba ta będąca arcydziełem sztuki okresu renesansu i świadcząca zarazem o wielkim kunszcie ówczesnych polskich rzemieślników przedstawia 41 postaci opłakujących zmarłego kanclerza, właściciela miasta Opatowa i odnowiciela kolegiaty – Krzysztofa Szydłowieckiego. Wśród tych postaci jest król Zygmunt I Stary, dostojnicy państwowi, dworzanie, muzycy, śpiewacy i członkowie rodziny Szydłowieckich. Płaskorzeźba pochodzi prawdopodobnie z 1541 roku. Obok niej znajduje się nagrobek córki kanclerza Anny, wykonany z węgierskiego marmuru.

Z okresu renesansu zachował się również w kolegiacie drewniany strop pod chórem, zdobiony kasetami i polichromią. Poza wymienionymi dziełami sztuki w kolegiacie znajduje się jeszcze wiele innych cennych przedmiotów. Monstrancja w stylu regencji z ok. 1730 roku, dwa kielichy barokowe: ok. poł. w. XVII i w. XVIII gładki, z pateną, pacyfikał rokokowy z 1752 roku z herbami Odrowąż, Jastrzębiec, Łabędź, Sulima. Ornaty z tkaniny renesansowej z XVI wieku, haftowany z XVII wieku, aplikowany w bukiety kwiatowe z datą 1741 roku i wiele innych.

Aktualnie kolegiata poddawana jest gruntownemu remontowi, dzięki czemu odsłonięto szereg nowych i nieznanych wcześniej malowideł.

W bibliotece stanowiącej archiwum znajdują się dokumenty i rękopisy m in.: akt kupna Opatowa od biskupów lubuskich przez Krzysztofa Szydłowieckiego z 1514 r., tzw. Przywilej Opatowski nadany kolegiacie przez Krzysztofa Szydłowieckiego w 1519 r., w formie karty pergaminowej z miniaturami wykonanymi przez Stanisława Samostrzelnika: na lewym marginesie przedstawia klęczącego kanclerza z proporcem i herbem oraz nad nim postać św. Marcina na koniu. Biblioteka zawiera manuskrypty, inkunabuły oraz starodruki. Ważne miejsce zajmuje księgozbiór dzieł teologicznych i filozoficznych w ilości ok. 500 woluminów, m.in. dzieła Cycerona, Arystotelesa, Jana Chyzostoma, Augustyna.

Podczas prac konserwatorskich prowadzonych w 2003 roku w kapitularzu kolegiaty odkryto kamienny nagrobek. Łacińska inskrypcja informuje, iż nagrobek ufundował w 1530 roku starosta solecki Baltazar Sobek z Sulejowa swojej ukochanej żonie Marynie. Na nagrobku znajduje się herb Leliwa, którym pieczętował się ojciec Maryny Abraham Ezofowicz (nobilitowany przez Zygmunta I w Wilnie 1 lipca 1507 r.). Baltazar Sobek i Maryna pozostawili trzech synów: Krzysztofa, Mikołaja i Stanisława. Najmłodszy syn Maryny Stanisław Sobek z Sulejowa przeszedł do historii jako podskarbi wielki koronny.

 

 

PDF
DRUKUJ
POWRÓT
Szukaj w portalu
zaawansowane
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
  • 6
grafika
 
Wprowadzono: 11-02-2011
Jarosław Basak
Ilość fotografii: 10
Narodowa Strategia Spójności
Województwo Świętokrzyskie
Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego
Projekt współfinansowany ze Środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach
Regionalnego Programu Operacyjnego woj. świętokrzyskiego na lata 2007-2013